Sakrament chrztu punktem wyjścia służby liturgicznej Przemówienie wygłoszone 10 kwietnia 1985 roku przez bł. Jana Pawła II

W dniu dzisiejszym odbył się w Rzymie zjazd ministrantów, zorganizowany przez Międzynarodowe Koło Ministrantów. Miejscem spotkania był Plac św. Piotra, na którym zgromadziło się po południu ponad 20 000 ministrantów, pochodzących z Austrii, Belgii, Francji, Niemiec, Szwajcarii i 50 diecezji włoskich.           

Drodzy Przyjaciele!

Wśród radości, jakie przeżywa Papież w czasie tej Wielkanocy 1985 roku, jest także radość płynąca z możliwości spotkania się z wami w tym tygodniu oktawy Wielkanocnej. Pozdrawiam was wszystkich z wielką miłością.

Wasza obecność przywodzi na pamięć piękne określenie, jakie kiedyś nadawano temu tygodniowi: in albis (tydzień białych szat). Ubiór, w jakim wielu z was dziś się pokazało, biała komża, która jest bardzo wyraźną oznaką waszej służby przy ołtarzu, przypomina zwyczaj, jaki w dawnych wiekach istniał tutaj w Rzymie. Nowo ochrzczeni w Wigilię Paschalną uczestniczyli w tygodniu wielkanocnym w różnych obrzędach liturgicznych, które odbywały się w bazylikach rzymskich i udawali się tam w białych szatach. Wszędzie widoczna była śnieżna biel, którą witano z największą życzliwością.

  1. W takiej oprawie odbywa się wasze spotkanie. Chciałbym wam przypomnieć, że białe szaty, które nosicie pełniąc służbę w świętej liturgii, dlatego się stosuje, ponieważ również wy pewnego dnia otrzymaliście szatę chrztu. Ten sakrament jest punktem wyjścia służby liturgicznej, którą pełnicie, pomagając waszym kapłanom i diakonom, jako ministranci, lektorzy, komentatorzy, członkowie chóru (por. KL 29).

Szaty, w których służycie przy ołtarzu, niech będą dla was okazją, aby sobie uprzytomnić, ze już jako chrześcijanie posiadacie coś, czego nigdy nie należy się zrzekać. Liturgia tych dni powtarza nam za św. Pawłem: Wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni, przyoblekliście się w Chrystusa (por. Ga 3,27).

Ozdobne i piękne szaty, jakie nosicie, kiedy zbliżacie się do tajemnic Bożych, winny być także znakiem tego stanu wewnętrznego, jaki ministranci powinni osiągnąć i jaki potem winien pozostać jako skarb duchowy na całe życie. W związku z tym polecam wam czytanie i studiowanie Biblii, szczególnie Ewangelii; znajomość liturgii z jej pouczeniami i wskazaniami, umiłowanie kultu Bożego.

  1. W tym miejscu zwracam się ze szczególną radością do ministrantów z krajów, gdzie mówi się po niemiecku, o których wiem, że liczebnie stanowią największą grupę. Pozdrawiam was wszystkich bardzo serdecznie i życzę wam radosnych i obfitujących w przeżycia dni tutaj w Wiecznym Mieście. Z okazji naszego dzisiejszego krótkiego spotkania zachęcam was do zawsze wypróbowanej i gorliwej służby przy ołtarzu. Abyście waszą ministrancką służbę mogli pełnić godnie, chcę teraz wskazać na pewne ważne dla niej warunki:
  2. a) Musicie zawsze w głębokiej czci zdawać sobie sprawę z tego, co czynicie. Ministrant wie w szczególny sposób o tym, że w każdej akcji liturgicznej sam Chrystus jest obecny i działa. Jezus jest obecny, kiedy wierni gromadzą się na wspólną modlitwę i nabożeństwo: jest obecny w słowach Pisma Świętego i w ich wyjaśnianiu: jest obecny przede wszystkim w ofierze Mszy świętej, pod eucharystycznymi postaciami chleba i wina: jest obecny w kapłanie, który w zastępstwie Jezusa Chrystusa sprawuje każdą Mszę świętą i udziela innych sakramentów.

Chrystus bowiem jest obecny w tej chwili przez kapłanie i przez kapłana prowadzi dalej swoją zbawczą działalność wśród ludzi. Nadaje to waszemu współdziałaniu przy ołtarzu szczególną godność i wymaga tak samo w wielkiej odpowiedzialności. W kapłanie pomagacie samemu Panu. W swojej ministranckiej służbie jesteście w szczególny sposób przyjaciółmi i pomocnikami Jezusa Chrystusa wiecznego Arcykapłana. I jak bardzo cieszyłbym się cieszyłbym się, gdybyście byli nimi nie tylko przez kilka lat . A może niektórzy z was wybiorą sobie tę ścisłą przyjaźń z Chrystusem jako swoje życiowe zadanie, jako swoje powołanie, decydując się przejść ze służby ministranckiej do służby kapłańskiej? Kapłan pozostaje całkowicie i na zawsze w służbie dla Jezusa Chrystusa, który przez niego dokonuje swego dzieła zbawienia wśród ludzi. Również dzisiaj potrzebuje On bardzo pilnie ludzi, którzy by się Jemu wielkodusznie i bez zastrzeżeń oddali do dyspozycji. Posłuchajcie dlatego głosu Pana, jeżeli również was powoła do tego ściślejszego pójścia za Nim.

  1. b) Drugi warunek waszej ministranckiej służby, na który chcę wam wskazać, to dobra znajomość słowa Bożego w Piśmie Świętym. Jest to przecież istotna część składowa każdej akcji liturgicznej. Dlatego czytajcie i słuchajcie uważnie czytań we Mszy św., a także wgłębiajcie się prze osobistą lekturę w Pismo święte. Ministranci powinni szczególnie dobrze znać Biblię. Wiecie przecież, że sam Pan mówi w niej do was. Przez czytania i Ewangelię przygotowuje was słowo Boże do tego, byście godnie i w skupieniu pełnili swoją służbę w sprawowaniu Eucharystii. Oby do każdego ministranta odnosiło się to, co św. Hieronim powiedział o jednym ze swoich młodych uczniów: Przez gorliwe czytanie Pisma świętego i przez codzienne rozmyślanie uczynił swoje serce biblioteką Chrystusową. Tak bogata była jego wiedza o Chrystusie i o Jego Dobrej Nowinie.
  2. c) Starajcie się więc o taką gruntowną znajomość Pisma Świętego, ale jednocześnie także o głęboką znajomość samej liturgii. Jest ona uprzywilejowanym miejscem, gdzie Bóg i człowiek spotykają się wzajemnie. W Niej Bóg ciągle jeszcze mówi do swego ludu, a ten odpowiada śpiewem i modlitwą (por. KL 33). Dla ministranta liturgia jest uroczystym wyrazem i wyznaniem wiary. Jej wielorakie znaki i symbole mówią o tajemniczej obecności Boga i o cudownym zbawczym działaniu, które przez nią zapewnia człowiekowi Jego łaskę. Mowa liturgii zwraca się do umysłu, do serca i do zmysłów. Waszym zadaniem jest coraz lepsze rozumienie jej rożnych sposobów wyrażania się i bogatej treści świętych czynności, aby wasza ministrancka służba mogła być żywym i świadomym współwykonywaniem liturgii.
  3. d) Wasza znajomość liturgii będzie się na pewno pogłębiała z waszym wiekiem i wzrostem doświadczenia jako ministrantów. Musi jej odpowiadać sposób, w jaki obchodzicie się ze świętymi rzeczami, jak również wasza zewnętrzna i wewnętrzna postawa, z jaką pełnicie swoją świętą służbę: jak stoicie przy ołtarzu, jak wykonujecie znaki krzyża i przyklęknięcia, jak siedzicie i chodzicie, jak uczestniczycie we wspólnej modlitwie i śpiewie. Wasza ministrancka służba będzie dla was samych i dla waszej wspólnoty wyznaniem wiary, jeżeli będzie pełna głębokiej czci i wewnętrznego skupienia. Przez to wnosicie ważny wkład do godnego odbywania nabożeństw w waszych rodzinnych wspólnotach.

Chciałbym teraz bardzo serdecznie pozdrowić tych, co mówią po francusku, i złożyć im gratulacje z okazji pielgrzymki do Rzymu i z racji wzrastającej dojrzałości chrześcijańskiej. Przed chwilą powiedziałem, że ministrant jest przede wszystkim świadomy obecności Bożej w sprawowanej liturgii; stara się zrozumieć znaczenie kapłańskiego posługiwania; poznaje i rozważa głoszone Słowo Boże: z szacunkiem odnosi się do świętych obrzędów.

Oczywiście, że to wszystko zakłada istnienie w sercu prawdziwej miłości ku Bogu. Uczestnicząc w należycie sprawowanej liturgii, trzeba, aby wasza posługa wyrażała wasze skupienie i podziw dla tego wszystkiego, co Bóg daje kościelnemu zgromadzeniu. W ten sposób odpowiecie na oczekiwania waszych rodzin i całej wspólnoty oraz pomożecie braciom należącym do różnych pokoleń gorliwie uczestniczyć w świętej liturgii i z radością spotykać miłującego nas Boga.

Za: Jan Paweł II, Sakrament chrztu punktem wyjścia służby liturgicznej, Przemówienie do ministrantów z 10 kwietnia 1985 r. , [w:] Jan Paweł II, Nauczanie papieskie, t. VIII, 1, red. F. Kniotek, Poznań – Warszawa 1985, s. 492-494.
Opr. Piotr Lewandowski