Duszpasterze pomocniczy

ks. Paweł Gajdaks. Paweł Gajda

Parafia Rzymskokatolicka Najświętszego Serca Pana Jezusa

ul. Wołodyjowskiego 5

44-270 Rybnik

 


Księże Pawle! Razem z ks. Piotrem Kędziorem pełni Ksiądz posługę duszpasterza pomocniczego ministrantów w naszej diecezji. Na czym polegają Księdza zadania?

Funkcję duszpasterza pomocniczego w Archidiecezji Katowickiej objąłem niedawno, bo w styczniu tego roku. Zostałem wyznaczony przez ks. biskupa Marka Szkudło do pomocy w duszpasterstwie ministrantów na poziomie diecezji. Do moich zadań należy między innymi pomoc w organizacji rekolekcji wakacyjnych ministrantów, kursów animatorskich, spotkań formacyjnych, pielgrzymek Służby Ołtarza do katowickiej katedry, koordynacja wraz z duszpasterzem diecezjalnym pracy dekanalnych duszpasterzy ministrantów oraz tych wydarzeń, które dotyczą służby liturgicznej i odbywają się na poziomie Archidiecezji Katowickiej. W związku z tym, że jestem opiekunem grupy ministranckiej w parafii i dekanacie Niedobczyce – łatwiej realizować mi zadania duszpasterza pomocniczego w Archidiecezji. Do moich nowych zadań, jako duszpasterza pomocniczego, należy prowadzenie adwentowych i wielkopostnych rekolekcji dla animatorów.

 

Proszę powiedzieć nam parę słów o sobie.

Moją parafią rodzinną jest parafia Narodzenia NMP w Golasowicach, gdzie w 2012 r. odprawiłem swoją Mszę świętą prymicyjną. W Golasowicach były to pierwsze prymicje po 55 latach przerwy… Księdzem jestem kilka lat, więc większość doświadczeń duszpasterskich wiąże się z moją pierwszą parafią pw. Trójcy Przenajświętszej w Chełmie Śląskim i parafią, gdzie aktualnie pracuję: Najświętszego Serca Pana Jezusa w Niedobczycach. Posługa kapłańska sprawia mi bardzo dużo radości i satysfakcji. Cieszę się, że współpracując z łaską Bożą, mogę swoim niewielkim wkładem uczestniczyć w najważniejszym zadaniu Kościoła jakim jest prowadzenie ludzi do zbawienia.

 

Jakie są księdza zainteresowania?

Zdecydowana większość chłopaków już od najmłodszych lat ugania się za piłką i śledzi poczynania swoich ulubionych drużyn i zawodników. Tak było też w moim przypadku. Zawsze interesowały mnie wszelkiego rodzaju rozgrywki i turnieje, to pozostało do dzisiaj. Chyba od 10 roku życia moim ulubionym klubem piłkarskim jest Real Madryt. Jeśli chodzi o ligę polską – kibicowałem śląskim drużynom i cieszyłem się kiedy wygrywały mecze z klubami z innych rejonów Polski.
Zawsze bardzo emocjonalnie przeżywam rozgrywki piłkarskie moich ministrantów, zarówno na poziomie dekanatu jak i diecezji, bez wątpienia sport i wspólna rywalizacja są aspektem bardzo jednoczącym grupy ministranckie. Interesuję się również historią Kościoła, szczególnie Kościoła na Śląsku, co wiązało się z tym, że pracę dyplomową poświęciłem historii Duszpasterstwa Ministrantów Archidiecezji Katowickiej.

 

Jakie ma Ksiądz doświadczenia z pracy wśród ministrantów?

Zarówno w mojej pierwszej parafii w Chełmie Śląskim, jak i w obecnej w Niedobczycach mam tę wielką radość, że mogę zajmować się duszpasterstwem ministrantów. Oprócz wychowania liturgicznego, organizacji służby, pracy formacyjnej, cotygodniowych zbiórek staram się również zwracać uwagę na różne formy spędzania wolnego czasu przez ministrantów. Podczas trzyletniej pracy w Chełmie Śląskim udało mi się przyjąć do służby 65 nowych kandydatów. Podczas naszych zbiórek i modlitw niezwykle często polecaliśmy intencję nowych powołań ministranckich w parafii, co przyniosło efekt w postaci ponad 100 – osobowej grupy czynnych ministrantów.  
Nie ulega wątpliwości, że grupa ministrancka jest wspólnotą niezwykle potrzebną parafii, diecezji i Kościołowi Powszechnemu. To właśnie z wielu młodych chłopców zaangażowanych w służbę przy ołtarzu kiedyś w przyszłości wyrosną odpowiedzialni i dobrzy mężowie, ojcowie rodzin a także księża. Ministranci oprócz posługi liturgicznej stanowią ogromną pomoc w parafii przy różnego rodzaju przedsięwzięciach i trudno sobie wyobrazić prężną i żywą wspólnotę parafialną bez nich.   

 

Co roku prowadzi ksiądz rekolekcje wakacyjne ministrantów. Dlaczego ministranci jeżdżą na taką właśnie formę wypoczynku?

W prowadzenie letnich rekolekcji wakacyjnych dla ministrantów zaangażowany jestem od 9 lat. Najpierw jako kleryk pomagałem księżom w prowadzeniu rekolekcji a już jako diakon i teraz jako ksiądz wraz z pomocą animatorów i seminarzystów prowadzę tą formę przeżywania wakacji. Moim ulubionym ośrodkiem rekolekcyjnym, gdzie najczęściej bywałem jest ośrodek Caritas w Lipniku. Z roku na rok możemy obserwować coraz większą ilość ministrantów biorących udział w rekolekcjach. Wydaje się, że chłopcom z terenu naszej diecezji odpowiada ta forma wypoczynku i formacji. Rekolekcje to czas modlitwy, skupienia, intensywnej pracy nad swoją duchowością i relacją z Chrystusem ale także czas zabawy, rywalizacji sportowej i poznawania nowych ludzi. Największą nagrodą za trud prowadzenia rekolekcji jest poczucie satysfakcji i radość uczestników z ich przeżywania. Często się zdarza, że podczas różnych wydarzeń ogólnodiecezjalnych (rozgrywki, pielgrzymka, kolędowanie w Panewnikach, itp.) spotykam się z ministrantami, z którymi kiedyś wspólnie przeżywałem rekolekcje wakacyjne. To niezwykle miłe spotkania i okazja do wspomnień. Rekolekcje są czasem niezwykle intensywnym, swego rodzaju podsumowaniem i potwierdzeniem okresu całorocznej formacji w parafiach – z pewnością warto wziąć w nich udział. Doświadczenie pokazuje, że kto raz spróbował i przeżył je należycie – chętnie powraca do nich w następnych latach.

 

Co zrobić, aby ministranci chcieli służyć przy ołtarzu?

Czasami może się nam wydawać, że bycie ministrantem nie jest już tak „modne” jak kiedyś, że coraz trudniej o nowych kandydatów do wspólnoty ministranckiej. Nie wszystko można jednak można tłumaczyć zmieniającymi się czasami. Wiele zależy od nas samych, od członków wspólnot ministranckich. Jeśli sami w pełni zaangażujemy się w naszą służbę, jeśli traktujemy grupę ministrancką jako prawdziwą wspólnotę, gdzie każdy może się dobrze czuć i jest potrzebny, inni będą chcieli stać się częścią tej wspólnoty. Jeśli ministranci nie wstydzą się swojego zaangażowania, jeśli odważnie mówią o swojej posłudze w szkole, na boisku, w przestrzeni wirtualnej – tworzy się wokół nich dobra atmosfera, w której koledzy, przyjaciele chcą mieć swój udział. Zawsze powtarzam swoim ministrantom, że najwięcej zależy od nich, jeśli opierając się na swoim pozytywnym doświadczeniu zachęcają swojego kolegę, brata, kuzyna do wstąpienia w szeregi ministrantów – to takie działanie jest niezwykle skuteczne, bo oparte na relacjach koleżeńskich.
Nie ulega wątpliwości, że to, co mamy do zaoferowania jako ministranci, to sprawa najwyższej wagi – służba przy ołtarzu samego Chrystusa, pomoc w sprawowaniu najważniejszej czynności na świecie – Mszy świętej. Trzeba to często akcentować – służba przy ołtarzu to wielki zaszczyt i odpowiedzialność.
Aby parafie cieszyły się liczebnymi wspólnotami ministranckimi, koniecznym wydaje się przede wszystkim czas poświęcony na duszpasterstwo ministrantów. Oprócz służb, zbiórek ważne, by zapewnić chłopcom również zabawy, turnieje, wycieczki integracyjne i pielgrzymki. Dużą pomocą jest dzisiaj Internet (ministranckie strony internetowe, szybkość przesyłania informacji za pomocą komunikatorów typu Facebook, itp.), który właściwie wykorzystany może się okazać także nośnikiem pozytywnej informacji o ministrantach w parafii czy miejscowości.

 

Dziękuję za możliwość wypowiedzi. Szczęść Boże!

 

 

 

kspiotrks. Piotr Kędzior
Rzymskokatolicka Parafia Matki Bożej Różańcowej w Katowicach
ul. Zadole 36
40-719 Katowice


Księże Piotrze! Jakiś czas temu, ksiądz Arcybiskup Wiktor Skworc mianował Księdza duszpasterzem pomocniczym ministrantów w naszej diecezji. Aby służba liturgiczna mogła Księdza bardziej poznać prosimy o przedstawienie się.

Mój dom rodzinny mieści się w Tychach-Czułowie. Ukończyłem szkołę podstawową w Czułowie, a potem LO imienia C. K. Norwida w Tychach. Po maturze wstąpiłem do Seminarium. Wpływ na to, że zostałem księdzem miało wiele rzeczy. Zapewne dom rodzinny, w którym wiara moich Rodziców była połączona z praktyką życia religijnego. Dziękuję nieustannie moim Rodzicom za przekazaną mi wiarę i miłość do Boga. Te wartości wyniesione z rodzinnego domu oraz na pewno wpływ bycia ministrantem, potem animatorem ministranckim. W końcu jako ministrant służyłem 10 lat – sześć lat szkoły podstawowej, cztery lata liceum i w tym pięć lat jako szef całej wspólnoty ministranckiej. Cieszę się, że teraz z woli Księdza Arcybiskupa Wiktora mogę być duszpasterzem ministrantów nie tylko w parafii, ale także w diecezji. Te korzenie mojego powołania wiążę na pierwszym miejscu z rodzicami, a na drugim z ruchem ministranckim. 10 maja 2003 roku przyjąłem święcenia kapłańskie. Dzień później odprawiłem Prymicje w moim rodzinnym kościele Krzyża Świętego w Czułowie. Na obrazku prymicyjnym zamieściłem słowa: „Tobie Panie zaufałem”. Skąd one? W seminarium bardzo bliskie stały się dla mnie słowa z hymnu brewiarzowego przypisanego do Godziny Czytań „Ciebie Boże chwalimy”. Kończy się ten hymn w wersji ludowej słowami „W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki”. Te słowa po dziś dzień są mi bliskie. Ufam Jezusowi, On daje mi silę w trudnościach i do tej ufności na mojej drodze kapłańskiej zachęcam innych.

 

W jakich parafiach był już Ksiądz jako wikariusz i jakie ma Ksiądz z nich wspomnienia?

Swoją posługę kapłańską rozpocząłem po święceniach kapłańskich w parafii św. Piusa X w Rudzie Śląskiej. Po trzech latach zostałem posłany do parafii Podwyższenia Krzyża Świętego i Matki Bożej Uzdrowienia Chorych w Katowicach (Osiedle Tysiąclecia). W 2009 roku zostałem wikariuszem w parafii św. Marii Magdaleny w Tychach. Od września 2015 roku pełnię posługę kapłańską w parafii Matki Bożej Różańcowej w Ligocie na Osiedlu Zadole. Każda z tych parafii była inna. Na każdej stale działo się coś nowego, a każdy dzień przynosił coś wyjątkowego, niesamowitego i sympatycznego. Wszędzie  spotkałem  bardzo wyjątkowych ludzi. Każda parafia miała swoją specyfikę i pozostawiła we mnie bardzo miłe wspomnienia.

 

Czym oprócz zajęć kapłańskich lubi Ksiądz wypełnić swój czas?

Trzeba powiedzieć i to uczciwie, że większość mojego czasu pochłania praca duszpasterska, kapłańska albo związana z parafią – z grupami, albo właśnie z rzeczami z nią związanymi – pomocą, rozmową z ludźmi, którzy tego potrzebują. To przesiąka mój czas w ciągu roku. W wolnej chwili jak się uda to jest rower, spacerowanie, góry, słuchanie muzyki, czytanie, ale głównie ten czas wiążę z tym, co jest związane ze mną jako osobą księdza.

 

 Jakie są cechy „idealnego” ministranta?

To zapewne ten, który: kocha i słucha Boga; u którego Bóg zajmuje pierwsze, najważniejsze miejsce; dba o to, aby zawsze być na swojej wyznaczonej służbie; jest zorganizowany i punktualny; sumiennie uczestniczy w formacyjnych spotkaniach i zbiórkach; wytwarza dobrą atmosferę we wspólnocie; potrafi słuchać i stara się rozumieć; swoim przykładem, stylem bycie zbliża innych do Jezusa; potrafi być przyjacielem.

 

Co szczególnie może denerwować opiekuna służby liturgicznej?

Momenty kiedy ministranta nie ma na swojej obowiązkowej służbie, kiedy ksiądz zostaje przy ołtarzu bez ministranta…

 

Prosimy o przybliżenie nam swoich aktualnych obowiązków i zadań jako duszpasterza pomocniczego ministrantów.

Moim podstawowym obowiązkiem jest być z ministrantami i mieć dla nich czas. Jako duszpasterz pomocniczy ministrantów koordynuje razem z Duszpasterzem Diecezjalnym ks. Cezariuszem Walą i pod jego przewodnictwem funkcjonowanie Duszpasterstwa Ministrantów na terenie Archidiecezji Katowickiej. Do moich zadań należy na przykład: organizacja mistrzostw – turnieju piłkarskiego, pomoc w prowadzeniu kursów dla animatorów wspólnot ministranckich, pomoc w organizacji pielgrzymek ministrantów, spotkań formacyjnych, rekolekcji wakacyjnych, spotkania z Dekanalnymi Duszpasterzami Ministrantów itd. Moim zadaniem jest współudział w przygotowaniu tych wydarzeniach, które dotyczą ministrantów.

 

Wiemy już, że przygotowuje Ksiądz diecezjalne turnieje w piłce nożnej. O czym ministranci z diecezji chcący grać w rozgrywkach powinni pamiętać?

Przede wszystkim o nieustannym treningu i rozwijaniu swojego talentu piłkarskiego. A następnie ważne jest, aby do końca bieżącego roku rozegrali rozgrywki w dekanatach. Zawsze proszę o to, aby animatorzy i starsi ministranci z poszczególnych parafii spotkali się i razem z Dekanalnym Duszpasterzem Ministrantów przygotowali jesienią rozgrywki w dekanacie. Zwycięskie drużyny w poszczególnych kategoriach należy koniecznie zgłosić do 31 grudnia br. na adres e-mailowy ministranci@spoko.pl i wypełnić wszystkie formalności zgłoszeniowe. Zgłoszeń dokonują Dekanalni Duszpasterze Ministrantów lub Księża Opiekunowie zwycięskich drużyn. Każde zgłoszenie zostaje potwierdzone. W przypadku braku potwierdzenia należy powtórzyć zgłoszenie. Rozgrywki archidiecezjalne zwykle odbywają się w marcu, a ogólnopolskie w pierwszych dniach maja. W rozgrywkach biorą udział tylko i wyłącznie ministranci czynni w służbie liturgicznej przy ołtarzu. Zachęcam wszystkich ministrantów do udziału w rozgrywkach. Zawsze jest sporo emocji i sportowego ducha walki.

 

 

Dziękujemy za rozmowę.

The following two tabs change content below.
Paweł Kabis

Paweł Kabis

Webmaster i administrator. Student Informatyki. Od wielu lat animator w Katedrze Chrystusa Króla w Katowicach.
Paweł Kabis

Ostatnie wpisy Paweł Kabis (zobacz wszystkie)