I Niedziela Adwentu – CZUWAJCIE

czuwajcie

„Pewien uczony miał w swoim studio ogromny zegar ścienny, który wybijał uroczyście godziny, bardzo powoli, ale również bardzo głośno. To panu nie przeszkadza? – spytał student. Nie – odpowiedział uczony – dlatego że ciągle muszę zadawać sobie pytanie, co zrobiłem przez minioną godzinę.

 

A ty, co zrobiłeś z godziną, która właśnie upłynęła?”

Bruno Ferrero

 

 

(Mk 13,33-37)

„Jezus powiedział do swoich uczniów: Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzył swoim sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie!”

 

 

 

Dawno temu w odległej ciepłej krainie, żył Król – dobry władca, który cieszył się szacunkiem wśród ludzi. Dbał o wszystkich, nigdy nie pozwalał aby komukolwiek działa się krzywda. Pewnego dnia do Króla przybył turysta z dalekiego kraju. Władca chcąc okazać gościnność rozkazał czym prędzej wpuścić przybysza i przygotować wystawną ucztę. Gdy wszystko było już gotowe, Król wskazał miejsce przy stole – tym samym zapraszając swego gościa do uczty. Na stole było wszystko, aż trudno sobie wyobrazić aby mogło się tam znaleźć coś więcej. Po krótkiej rozmowie Król zapytał z ciekawością przybysza jak wygląda życie w jego kraju. Ten długo się nie zastanawiając zaczął opowiadać. Król z zaciekawieniem słuchał, ale w pewnym momencie uniósł się gniewem.

 

 

Dlaczego?

 

 

Turysta opowiadał właśnie jak w jego kraju wygląda zima. Mówił, że jeziora i rzeki zamarzają a czasem robi się taki gruby lud że nawet ciężki słoń może po tym lodzie stąpać. Król nie uwierzył! Żył w swoim królestwie ponad 60 lat i nigdy nie widział lodu. Nie mógł sobie nawet wyobrazić tego żeby jeziora i rzeki zamarzły! Kazał wypędzić turystę i zakazać mu wstępu do pałacu, był oburzony faktem, że został tak okłamany!

 

 

Nad czym warto się zastanowić?

 

 

Dlaczego Król, który jest dobrym i szanowanym władcą, rozgniewany wyrzuca swojego gościa z pałacu?

 

Król nie czuwał! Był przekonany, że wszystko w życiu już widział i wszystko wie najlepiej. Przecież był królem, w dodatku szanowanym i poważanym!

 

Bardzo łatwo jest zamknąć się w swoim pałacu. Z zewnątrz wszystko wydaje się piękne, ale gdy popatrzymy od środka nagle pojawia się wiele niedoskonałości.

 

 

Może już czas aby otworzyć drzwi do pałacu swojego serca?

 

Piotr Prasoł