III Niedziela Adwentu – Nie ustawaj

ręce złożone

Czas biegnie bardzo szybko, na wieńcu adwentowym zapaliliśmy dzisiaj trzecią świecę. Jesteś już gotowy?

 

Na pewno pomyślałeś o jakimś prezencie dla bliskiej osoby. Pewnie zacząłeś już powoli sprzątać. Ale czy wysprzątałeś to najważniejsze mieszkanie?

 

 

Często odkładamy to co najważniejsze na ostatni moment. Trzeba przecież zrobić tyle ważnych rzeczy. Zbiórka dla ministrantów, próba generalna itd itd. To oczywiście jest bardzo ważne. Ale czy pod białą komżą/ albą, którą ubierasz do Mszy Świętej kryje się również śnieżnobiałe serce?

 

 

Możemy być bardzo blisko a jednak bardzo daleko. Jako ministranci stoimy najbliżej, ale czy nie jest tak że w rzeczywistości jesteśmy gdzieś bardzo daleko?

 

 

Może podjąłeś jakieś postanowienie na początku adwentu. Nie udało się? Nic straconego! Masz jeszcze czas, zacznij od nowa! Bo przecież nie ważne jak szybko upadniesz, ważne jak szybko uda Ci się powstać.

 

Zadbaj o to aby Twoje serce było przygotowane na spotkanie z Chrystusem, nie tylko na czas świąt, ale każdego dnia.

Dzisiaj w szczególny sposób zatrzymaj się przy czytaniu z dzisiejszej liturgii. Niech to słowo umacnia Cię i pomaga przezwyciężać wszelkie trudności i upadki.

 

 

(1 Tes 5,16-24)
Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was. Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie! Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła. Sam Bóg pokoju niech was całkowicie uświęca, aby nienaruszony duch wasz, dusza i ciało bez zarzutu zachowały się na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wierny jest Ten, który was wzywa: On też tego dokona.