Redemptor Hominis (Odkupiciel człowieka)

Encyklika Jana Pawła II z 4 marca 1979 roku – pierwsza w pontyfikacie Papieża z Polski

„Świeżo wybrany” papież wydał swoją encyklikę, by już pod koniec lat 70. ubiegłego wieku przygotować ludzkość na „Adwent” drugiego tysiąclecia chrześcijaństwa – rok Jubileuszu 2000. Przywołuje zatem wydarzenie, które wyznaczyło niejako jego początek, a przynajmniej nadało mu sens; zbawcze dzieło odkupienia, dokonane przez Chrystusa (Redmeptor hominis – łac. odkupiciel człowieka), które opisuje w całej II części pt. Tajemnica Odkupienia. Jan Paweł II określa Go jako „ośrodek wszechświata i historii” (I, 1.)

Poświęca wiele miejsca Kościołowi, jako sakramentowi wiodącemu ku zbawieniu Lud Boży, ukazując potrzebę odkrycia i rozwijania powołania każdego człowieka. Jan Paweł II często wspomina niedawny czas swojego wyboru na Stolicę Piotrową, często nawiązuje do swoich Poprzedników: Piusa XII, Jana Pawła I, Pawła VI (I, 4.) oraz postanowień i ścieżek, jakie wyznaczył Sobór Watykański II. Tym samym niejako zobowiązał się do wcielania jego nauk, co z resztą przez cały swój pontyfikat konsekwentnie czynił, kierując się soborowym hasłem skierowanym do ludzkości: „Bardziej być, niż mieć!”.

W III części papież podejmuje temat odkupionego człowieka we współczesnym świecie, ukazując jego lęki, niepewną drogę postępu i zagrożeń, a także rozważa prawa człowieka, zarówno w aspekcie ich „litery”, jak i „ducha”.

W ostatnim rozdziale, poświęconym (tak jak w pierwszej encyklice Benedykta – Deus Caritas est) Maryi; nazywa Ją Matką Kościoła oraz wzywa do żywej modlitwy za i z Kościołem, w przygotowaniu do jubileuszu roku 2000.

Sam Ojciec Święty o swej pierwszej encyklice powiedział: „Czy ktoś na świecie może się jeszcze dziwić, ze papież pierwszą encyklikę swego pontyfikatu zaczął od słów: „Redemtor hominis” – że poświecił ją w całości sprawie człowieka, godności człowieka, zagrożeniom i prawom człowieka?”. Zatem pierwsze pisane orędzie Jana Pawła II, mające charakter chrystocentryczny („Chrystus ośrodkiem wszechświata”) trzeba odczytać, wbrew pierwszemu wrażeniu, a w myśl papieża; jako ogromne wezwanie do propagowania humanizmu, ze szczególnym naciskiem na poszanowanie i praktykowanie praw i godności człowieka. Jest to konieczne, bowiem odkupienie człowieka wywyższyło jego naturę jak nic nigdy wcześniej!

Sądzę, iż nadszedł czas, by z poziomu emocji, jakimi zazwyczaj kierowaliśmy się wobec Papieża-Polaka (skądinąd pięknych i zrozumiałych) stanowczo przejść na poziom umysłowy – zacząć poznawać listy apostolskie, encykliki i książki Jana Pawła II, które są wykładnią Jego nauki, a co za tym idzie – nauki całego Kościoła Powszechnego. Dopiero wtedy tak naprawdę zrozumiemy i wypełnimy ogrom testamentu, jaki nam pozostawił największy z rodu Polaków.

Zachęcam do systematycznej lektury pism Jana Pawła II!